10 lat lubelskiej strefy ekonomicznej

21 sierpnia 2017
166 Wyświetleń

O potrzebie i korzyściach wynikających z funkcjonowania podstrefy ekonomicznej na lubelskim Felinie, o tym jak jej wyniki przekładają się na jakość życia mieszkańców i o perspektywach jej rozbudowy  z dr Krzysztofem Żukiem prezydentem Miasta Lublin rozmawia Piotr Nowacki. Foto UML

To już 10 lat od utworzenia na bazie Euro-parku Mielec podstrefy ekonomicznej w Lublinie. Jakie wnioski nasuwają się po pierwszej dekadzie jej funkcjonowania?

Przede wszystkim, że była to najlepsza możliwa decyzja. Efekty funkcjonowania Podstrefy Lublin przez ostatnie 10 lat wyraźnie pokazują, jak trafne i potrzebne były działania, które finalnie doprowadziły do utworzenia podstrefy. Gospodarka miasta zdecydowanie potrzebowała bodźca do zwiększenia dynamiki rozwoju. Wiele firm lokalnych rozważało zwiększenie zaangażowania w mieście przy jednoczesnym zainteresowaniu Lublinem przez podmioty zewnętrzne. Przedsiębiorstwa te, zarówno lokalne jak i dotychczas nieobecne w Lublinie, potrzebowały argumentu, który przeważyłby szalę decyzji o inwestycji na korzyść miasta. I strefa ekonomiczna w połączeniu z naszym lokalnym zwolnieniem z podatku od nieruchomości dla inwestycji na tym terenie stała się tym istotnym argumentem, który przyspieszył rozkwit gospodarki miasta Lublin. W ciągu 10 lat udało się zaktywizować gospodarczo tereny na Felinie, których potencjał był wcześniej całkowicie niewykorzystany. Co więcej, utworzenie Podstrefy Lublin i promocja korzyści z nią związanych, zachęciła niektóre firmy na zastosowanie specjalnej procedury obejmowania własnych gruntów prywatnych specjalną strefą ekonomiczną. Tak było w przypadku chociażby MW Lublin i Daewon Europe, firm działających na terenie dawnej fabryki samochodów ciężarowych w Lublinie. Inwestycje te idealnie wpasowały się w działania związane z rewitalizacją obszaru po FSC i odbudową przedsiębiorczości na tym terenie po upadku fabryki. Widać zatem wyraźnie, że Podstrefa Lublin była odpowiedzią na potrzeby lokalnego biznesu, który otrzymał solidne wsparcie dla dalszego rozwoju.

Jakie były przyczyny jej utworzenia, kim są pomysłodawcy?

Pomysł utworzenia w Lublinie podstrefy specjalnej strefy ekonomicznej był odpowiedzią na potrzebę przyciągania do Lublina inwestycji. Szczerze mówiąc dziwiłem się ówczesnym władzom Lublina, że nie skorzystały z rozwiązania, które tak dobrze sprawdza się w wielu innych polskich miastach. Potencjalni inwestorzy wyraźnie sygnalizowali, że lokalizacyjnie Lublin spełnia ich oczekiwania, ale bez strefy ekonomicznej wybiorą ofertę innego miasta, zatem atrakcyjność inwestycyjna miasta znacząco traciła na rzecz innych miast i gmin, które tak istotne wsparcie jakim jest zwolnienie z podatku dochodowego mogły przedsiębiorcom zaoferować. Realizacja śmiałej wizji utworzenia Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Lublinie była możliwa dopiero za kadencji prezydenta Adama Wasilewskiego, gdy jako zastępca prezydenta odpowiadałem za inwestycje. Podstrefa Lublin została utworzona dopiero 24 września 2007 roku. O tym czy takie rozwiązanie było Lublinowi potrzebne mówią liczby. Obecnie w lubelskiej strefie ulokowanych jest 58 firm z których 42 już prowadzi działalność. Zadeklarowały one inwestycje w wysokości ponad 1 mld złotych, ale już teraz nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw ze strefy przekroczyły 1,4 mld złotych. Podobnie wygląda sytuacja w odniesieniu do miejsc pracy – deklaracje mówiły o 1 600 nowych miejsc pracy, a już dziś tych miejsc jest przeszło 2 400. Dodając do tego utrzymane miejsca pracy, dzięki inwestycjom w strefie ekonomicznej, otrzymujemy liczbę ponad 3 600 osób pracujących w firmach ulokowanych w Podstrefie Lublin.

W takim razie  kim są inwestorzy występujący w strefie? Jak na przestrzeni lat ukształtowała się wielkość inwestycji  ?

Po pierwszym roku funkcjonowania strefy, czyli na koniec 2008 roku, Podstrefę Lublin wybrały 3 firmy, a deklarowane nakłady wyniosły 262 mln złotych przy zrealizowanych nakładach na poziomie 157 mln złotych. 5 lat później 25 firm zadeklarowało zainwestowanie 689 mln złotych i na koniec 2013 roku zrealizowały nakłady na poziomie 510 mln złotych. Obecnie zbliżamy się do poziomu 60 przedsiębiorstw w Podstrefie Lublin, a zrealizowane nakłady sięgają 1,5 mld złotych. Przedsiębiorstwa te reprezentują wiele różnych sektorów gospodarki, są to zarówno firmy przemysłowe, jak i usługowe. Dominują inwestycje związane z sektorem maszynowym – np. GT85, ABM Greiffenberger, ale są również przedstawiciele branży metalowej (Aliplast, Ball Packaging Europe), spożywczej (m.in. Europiek, Lubella) czy logistycznej (Rohlig Suus).

Warto również wspomnieć, że początkowo Podstrefa Lublin obejmowała 70ha i była sukcesywnie rozszerzana w latach 2009, 2010 i 2015, by osiągnąć obecne 128 ha. Jeszcze w 2013 roku stopień zagospodarowania nieruchomości w Podstrefie Lublin wynosił poniżej 50%, a obecnie przeszło 90% nieruchomości niezabudowanych objętych strefą w Lublinie ma właściciela realizującego projekt inwestycyjny.

 

Jaka część inwestorów to firmy z Lublina i Lubelszczyzny, a jaka częścią są przedsiębiorcy spoza regionu, którzy do tej pory u nas nie inwestowali ?

Klasyfikując inwestorów jako zewnętrznych tylko na podstawie adresu siedziby, wtedy w Podstrefie Lublin przewagę będą mieli inwestorzy spoza regionu. Na terenie Podstrefy Lublin funkcjonują między innymi firmy pochodzące z Niemiec, Holandii, Francji, Luksemburga, Belgii, Włoch, Korei Płd. czy Izraela. Są także przypadki firm, które posiadały w Lublinie biuro sprzedaży, a następnie zdecydowały się na budowę zakładu produkcyjnego na terenie Podstrefy Lublin. Jeżeli mówimy o lokalnych firmach, które „przeniosły” działalność do strefy, to w większości przypadków wiązało się to z uruchomieniem nowego zakładu produkcyjnego, czy nowej działalności, która bez strefy nie byłaby realizowana w Lublinie. Zdarzają się również sytuacje, że dana inwestycja przyciąga za sobą kolejnego inwestora będącego głównym kooperantem lub poddostawcą firmy.

Jak najprościej wytłumaczyć jaki wpływ na życie mieszkańców Lublina mają inwestycje na Felinie ?

Rozwój gospodarczy miasta, możliwy m.in. dzięki nowym inwestorom w strefie ekonomicznej i powstającym tam nowym miejscom pracy, bezpośrednio przekłada się na wiele wskaźników społeczno-gospodarczych. Pomijając fakt ponad 3 600 osób pracujących w firmach na terenie Podstrefy Lublin, to w samym Lublinie stopa bezrobocia spadła do rekordowo niskiego poziomu 6,6% – to najniższy poziom w historii Lublina od 1989 r. Warto w tym miejscu wspomnieć o efekcie mnożnikowym Podstrefy Lublin. Analizy wskazują, że każde jedno utworzone nowe miejsce pracy w strefie generuje 1,3 nowego etatu w firmach poza strefą. Wyraźne ożywienie widać również w rozwoju przedsiębiorczości w mieście. W latach 2010-2016 dynamika wzrostu podmiotów zarejestrowanych w rejestrze REGON w Lublinie wyniosła ponad 106%. Mieszkańcy miasta dostrzegają rozkwit gospodarczy i sami zaczynają realizować własne pomysły, często jako odpowiedź na potrzeby kooperacyjne nowych inwestorów w Lublinie. Dzięki nowym inwestycjom w Lublinie oraz reinwestycjom obecnych podmiotów gospodarczych, znacznie łatwiej jest znaleźć lub zmienić pracę. Za tym wszystkim podąża również wzrost przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. W 2016 roku, w stosunku do roku 2010, wspomniane przeciętne wynagrodzenie w przemyśle wzrosło o blisko 15%. Są to istotne czynniki, które wyraźnie pokazują, że nowe inwestycje w Lublinie pozytywnie wpłynęły nie tylko na sytuację gospodarki miasta, ale również realnie przekładają się na życie mieszkańców.

Porozmawiajmy o korzyściach, które mogą czerpać inwestorzy pochodzący z Lublina i do tej pory tu działający. Dzięki podstrefie korzystają z ulg podatkowych np. podatku od nieruchomości. To strata dla budżetu miasta, który do tej pory był przez nie zasilany.

Niezależnie od wcześniejszej lokalizacji, każdy podmiot, którego rodzaj działalności pozwala na uzyskanie pozwolenia na prowadzenie działalności w strefie ekonomicznej uzyskuje pomoc w postaci zwolnienia z podatku dochodowego. Jest to forma pomocy publicznej dostępna jedynie na terenach objętych specjalną strefą ekonomiczną. Z kolei dodatkowym atutem, wprowadzonym przez miasto, jest zwolnienie z podatku od nieruchomości. W tym miejscu podkreślę, że takie zwolnienie jest również dostępne dla inwestycji poza Podstrefą Lublin, ale na terenie miasta Lublin – różnica dotyczy długości takiego zwolnienia. Na terenie Podstrefy Lublin dostępne jest zwolnienie od podatku od nieruchomości w wymiarze 4 lat dla nieruchomości niezabudowanej i 4 lat dla budynków, z kolei poza strefą okresy te wynoszą od 2 do 3 lat, zależnie od wielkości inwestycji. Zwolnienie z podatku od nieruchomości nie powinno być nazywane stratą dla budżetu miasta. Proszę pamiętać, że podatek będzie płacony po upływie okresu zwolnienia, a spora część inwestycji w ogóle by nie powstała, gdyby nie taka forma wsparcia inwestycji w mieście. Bez inwestora wpływ wynosiłby 0, a w sytuacji zwolnienia wynosi on 0, ale tylko przez czas obowiązywania zwolnienia. W 2010 roku kwota udzielonych zwolnień z tytułu podatku od nieruchomości w Podstrefie Lublin wyniosła 688 tys. zł, przy wpływach na poziomie 313 tys. zł. Z kolei w ubiegłym roku, łączna kwota udzielonych zwolnień wyniosła 2,6 mln złotych, a wpływy przekroczyły 4,3 mln zł. Widać zatem wyraźnie o ile szybciej rosną wpływy z tytułu podatku w stosunku do kwoty udzielonego zwolnienia. Oznacza to realną korzyść dla budżetu miasta, choć faktycznie odłożoną w czasie.

Jakie są plany w zakresie przyciągania kolejnych inwestorów?

W związku z zagospodarowaniem praktycznie wszystkich wolnych nieruchomości na terenie Podstrefy Lublin, oferta inwestycyjna miasta skupia się głównie na promowaniu ofert najmu nowoczesnej powierzchni produkcyjno-magazynowej w obiektach MLP Lublin oraz Panattoni Europe. Nie trzeba bowiem być właścicielem nieruchomości, by skorzystać z pomocy przysługującej w specjalnej strefie ekonomicznej. Również najem powierzchni uprawnia do zgłoszenia projektu do zarządzającego Podstrefą Lublin i uzyskania pozwolenia na prowadzenie działalności w strefie. Nadal planujemy rozszerzenie Podstrefy Lublin, aby finalnie osiągnąć zamierzone 200ha terenów inwestycyjnych. Natomiast sama strategia przyciągania inwestorów będzie zgodna z wcześniej przyjętymi standardami i celami – działania nadal będą ukierunkowane na ściąganie do Lublina przede wszystkim inwestorów z naszych branż priorytetowych, w których Lublin posiada określone i ugruntowane przewagi konkurencyjne, czyli BPO/SSC, IT, przemysłu spożywczego, motoryzacji, logistyki i transportu, energii odnawialnej, ochrony zdrowia i farmacji oraz biotechnologii.

 

Zostaw komentarz