WAŻNE
Kronos Quartet (Maj 16, 2017 1:51 pm)
Open Stage 2017 (Maj 12, 2017 9:13 am)
Lubelska Karta Turysty (Maj 11, 2017 9:35 am)
Brodziak, Newton i Kazimierz (Maj 8, 2017 9:42 am)
KUL a PGZ SA (Maj 8, 2017 9:39 am)
Odyseja Kazimierza Wielkiego (Maj 5, 2017 2:46 pm)
Lubelski Wzór 2017 (Maj 4, 2017 11:07 am)
Pocztówka z Saragossy (Lipiec 21, 2017 12:01 am)
Nagroda dla wydawnictwa z Lublina (Lipiec 20, 2017 11:46 pm)
Dzierzkowice – moje miejsce (Lipiec 20, 2017 11:36 pm)
„Umarłe miasto” wkrótce w Lublinie (Lipiec 20, 2017 10:31 pm)

Mała wielka sztuka

17 kwietnia 2017
Komentarze wyłączone
53 Wyświetleń

Sylwia Krasoń-Nowińska jest rodowitą lublinianką. Nie jest plastykiem z wykształcenia, ale od zawsze interesowały ją różne kreatywne zajęcia artystyczne. Jej największą pasją jest Egg Art, czyli misterne małe dzieła sztuki tworzone na wydmuszkach. – W porównaniu z innymi polskimi twórcami swoją przygodę z rzeźbieniem wydmuszek rozpoczęłam dość niedawno, bo na początku 2016 roku. Biorąc do ręki pierwszą w życiu multiszlifierkę i gęsie jajo od razu poczułam, że zaprzyjaźnię się z nimi na dłużej. I tak też się stało. Początki nie były łatwe, nieraz owiane niepewnością, zniecierpliwieniem i płaczem, jednak z perspektywy czasu nie żałuję dziś poświęconych godzin, czasem nawet się z nich śmieję – wspomina. Jej talent szybko się rozwinął i zyskał uznanie, obecnie Sylwia jest już jednym z artystów międzynarodowego The World Egg Artists Association, ponadto należy do nielicznego grona polskich twórców związanych z Poland Handmade. Tworzenie rzeźby na wydmuszce jest złożone i wieloetapowe. Sylwia swoje pomysły na zdobienie najpierw przelewa na papier, szkic jest punktem wyjścia do dalszej pracy. Proces wykonania jednej pisanki wiąże się z poświęceniem dużej ilości czasu na naniesienie szkicu i niekończące się poprawki. Gładką i śnieżnobiałą gęsią skorupkę łatwo jest pomalować. Największą trudnością, wymagającą nie lada precyzji, jest użycie odpowiednich wierteł i frezów do rzeźbienia. Chwila nieuwagi czy źle podjęta decyzja może zniweczyć całą pracę. Po czasochłonnym wyrzeźbieniu zostaje już tylko trawienie wnętrza skorupki, wysuszenie, przyozdobienie farbami i dodatkami biżuteryjnymi. Wszystkie wzory to jej własne autorskie pomysły, dzięki temu każda wydmuszka jest unikatowa pod względem wykonania, jak i samego wyglądu. Styl Sylwii można nazwać nowoczesnym Faberge. Ręcznie rzeźbiona wydmuszka z pewnością jest ładną ozdobą wielkanocną, ale może być także oryginalną pamiątką na różne okazje. Ten, kto otrzyma taką wydmuszkę, może poczuć się wyróżniony, bo choćby bardzo chciał, to nigdzie indziej nie znajdzie identycznej, wykonanej z sercem i pasją. – Każda praca jest odbiciem mojego nastroju, efektem wielogodzinnych eksperymentów i możliwości tego kruchego materiału. Trzeba pamiętać, że wszelkie niedoskonałości wpisane są w technikę rękodzieła, ale to właśnie one nadają wyrobom niepowtarzalności, dlatego zawsze zachęcam do pamiętania o polskich twórcach i rzemieślnikach, bez których świat byłby nijaki – mówi Sylwia. Więcej jej prac można zobaczyć na: www.quillart.pl(abc)

Komenatrze zostały zablokowane