WAŻNE
Lublin na stulecie niepodległości (Listopad 14, 2018 8:42 am)
Dlaczego warto podróżować samolotami? (Listopad 9, 2018 11:29 am)
Wolny jak ptak (Listopad 9, 2018 11:09 am)
Rocznica potyczki pod Opolem (Listopad 9, 2018 10:33 am)

Słońce, antyk i Trakowie

29 grudnia 2017
628 Wyświetleń

Polakom Bułgaria kojarzy się głównie z wakacyjnym wypoczynkiem spędzonym na słonecznych plażach. Tymczasem jest to kraj pełen atrakcji geograficznych, przyrodniczych i historycznych. Na maniaków pieszych wędrówek czekają wspaniałe, wręcz bajkowe górskie szlaki Rodopów czy też Riły, gdzie znajduje się słynny Rylski Monastyr. Jeżeli zdecydujemy się na pobyt w Bułgarii i jeżeli jest to nawet Słoneczny Brzeg, nie bez przyczyny nazywany Las Vegas Europy Wschodniej, pamiętajmy, że nadmorskie kurorty i ich okolice są także świetnym miejscem do zwiedzania.

W tym regionie czeka na nas na przykład górski masyw Strandża, którego część schodzi prosto do Morza Czarnego. Utworzony w ten sposób malowniczy przylądek znany jako Maslen Nos słynie z dawnych pogańskich zwyczajów, takich jak chodzenie po rozżarzonych węglach. Niedaleko znajduje się też Wyspa Św. Tomasza, zwana wymiennie Wyspą Wężową. Żadnych gadów na niej nie ma, natomiast kiedyś znajdowała się tu grecka świątynia, a dzisiaj pokrywają ją dziko rosnące kaktusy posadzone tam w 1933 roku na polecenie cara Bułgarii Borysa III. Obie te atrakcje znajdują się w połowie drogi między popularnymi wśród turystów miejscowościami Sozopolem a Primorskiem. W okolicach tego drugiego na miłośników przyrody czekają parki narodowe oferujące sporo atrakcji, w tym te z największych rezerwatów w Bułgarii, Ropotamo (ponad 1000 ha) i znacznie mniejszy, ale również atrakcyjny Stamopołu, gdzie występuje m.in. kilkanaście gatunków ptaków. Nie będą zawiedzeni również ci, którzy pasjonują się historią. W niedużej odległości od siebie znajduje się kilka interesujących miejsc. Wart odwiedzin jest zabytkowy Sozopol z bogato wyposażonym Muzeum Archeologicznym. Na tutejszym kampingu dzieje się też akcja polskiego melodramatu „Zapach psiej sierści” z 1981 roku. Sam film niestety do udanych nie należy, ale warto go zobaczyć choćby dla samych plenerów i grającego główną rolę niezapomnianego Romana Wilhelmiego. Dwa kilometry od miasta, w szczerym polu, znajduje się pochodzący z końca XX wieku gigantyczny zamek Ravadinovo zbudowany w stylistycznej mieszance Bizancjum, gotyku i orientu, porośnięty bluszczem. Z kolei miasteczko Pomorie to tracki grobowiec z II w. n.e., średniowieczny klasztor św. Jerzego i unikalne jezioro, którego woda jest czterokrotnie bardziej słona niż morska (zasolenie 70%).

Antyczna perła Bułgarii

W okolicach Primorska znajduje się „bułgarskie Stonehenge”, czyli megalityczne sanktuarium Beglik Tash. Ogromne głazy ułożone są w formie okręgu o prawie 60-metrowej średnicy. Historycy datują powstanie tej antycznej świątyni na XIV wiek p.n.e. (czyli okres panowania faraona Tutenchamona w Egipcie). Miejsce kultu pełniło też funkcje obserwatorium astronomicznego z zegarem słonecznym do IV w n.e. Nie możemy zapomnieć, że na historię Bułgarii składają się losy zamieszkujących ten kraj ludów. Kolejno osiadali tu Trakowie, Grecy, Rzymianie, Bizantyjczycy, Bułgarzy, Turcy, po których pozostała bogata różnorodność architektoniczna. Dobrym przykładem tego jest położone na półwyspie miasto Nessebar, do którego można wybrać się spacerem ze Słonecznego Brzegu. Nic dziwnego, że miasteczko znalazło się na liście światowego dziedzictwa kultury UNESCO. To jedna z najstarszych osad Europy z epoki brązu. Założycielami było waleczne plemię Traków (najbardziej znany przedstawiciel tego ludu to przywódca powstania niewolników Spartakus). Właściwy rozwój miasto zawdzięczało jednak Grekom, którzy tu właśnie w VI wieku p.n.e. założyli swoją kolonię handlową. 500 lat po nich pojawili się Rzymianie. Sporą część zabytkowych cerkwi zawdzięczamy z kolei Cesarstwu Bizantyjskiemu. Kolejne budowle powstają zaraz po powstaniu państwa bułgarskiego. No i na końcu swoje dołożyli jeszcze tureccy okupanci. Zwiedzanie zaczynamy od spaceru po prowadzącej do zabytkowej starówki grobli, mijając po drodze położony zaraz na początku wyspy zabytkowy osiemnastowieczny wiatrak. Na turystach spore wrażenie robią resztki potężnych murów obronnych, jak i w różnym stopniu zachowane cerkwie. Kiedyś było ich aż czterdzieści jeden. Niektóre z nich są dostępne dla zwiedzających. Część wyposażenia nieistniejących już świątyń prezentowana jest w Muzeum Archeologicznym, w tym liczne fragmenty antycznych obelisków.

Z Lublina nad Morze Czarne

Nessebar, jak i inne tego typu miasteczka, wabi malowniczymi uliczkami, w których rozkładają swoje stoiska handlarze, oferujący wszelkiego rodzaju pamiątki. Co krok kuszą zapachami okoliczne knajpki znajdujące się w zabytkowych domach z czerwonymi dachami. Owoce morza, w tym lokalne potrawy z czarnomorskiego rekina i mule, są warte spróbowania. Pamiętajmy, że im dalej od turystycznego centrum, ceny spadają, i w jednej z bocznych uliczek za równowartość kilkunastu złotych można zjeść przyzwoity obiad z lokalnym winem, piwem czy lampką koniaku. Nessebar oprócz zabytków i klimatycznych knajpek oferuje też odpoczynek na plażach ukrytych w malutkich zatoczkach. W nadchodzącym wakacyjnym sezonie czarterowe loty do Bułgarii z Portu Lotniczego Lublin będą odbywały się dwa razy w tygodniu od 19 czerwca do 14 września. Bilety można zakupić zarówno bezpośrednio u przewoźnika, jak i u kilku touroperatorów.

Tekst i foto Andrzej Ranicki

 

 

Zostaw komentarz