WAŻNE
Kronos Quartet (Maj 16, 2017 1:51 pm)
Open Stage 2017 (Maj 12, 2017 9:13 am)
Lubelska Karta Turysty (Maj 11, 2017 9:35 am)
Brodziak, Newton i Kazimierz (Maj 8, 2017 9:42 am)
KUL a PGZ SA (Maj 8, 2017 9:39 am)
Odyseja Kazimierza Wielkiego (Maj 5, 2017 2:46 pm)
Lubelski Wzór 2017 (Maj 4, 2017 11:07 am)
Pocztówka z Saragossy (Lipiec 21, 2017 12:01 am)
Nagroda dla wydawnictwa z Lublina (Lipiec 20, 2017 11:46 pm)
Dzierzkowice – moje miejsce (Lipiec 20, 2017 11:36 pm)
„Umarłe miasto” wkrótce w Lublinie (Lipiec 20, 2017 10:31 pm)

Spotkanie z Martinem Pollackiem

19 kwietnia 2017
Komentarze wyłączone
76 Wyświetleń

20170412-1916-JB-1-Martin Pollack (1)Utytułowany licznymi międzynarodowymi nagrodami austriacki pisarz, tłumacz i dziennikarz Martin Pollack spotkał się ze swoimi czytelnikami w Ośrodku „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie. To wyjątkowa postać. Syn funkcjonariusza Gestapo w Linzu, który wbrew woli rodziny studiował slawistykę na Uniwersytecie Warszawskim, wieloletni korespondent „Der Spiegel” w Warszawie, od lat związany z Wydawnictwem Czarne, i który przetłumaczył książki Ryszarda Kapuścińskiego na język niemiecki. Autor takich pozycji jak „Po Galicji. O chasydach, Hucułach, Polakach i Rusinach. Imaginacyjna podróż po Galicji Wschodniej i Bukowinie, czyli wyprawa w świat, którego nie ma” czy „Ojcobójca – przypadek Filipa Halsmana”. Za jedną z najważniejszych w twórczości Martina Pollacka jest „Śmierć w bunkrze. Opowieść o moim ojcu” – książka będąca reporterskim zapisem odkrywania historii swojego ojca w wiele lat po zamordowaniu go przez przewodnika na granicy Austrii i Włoch w 1947 roku podczas ucieczki z Europy do Paragwaju.

 

Do Lublina pisarz przyjechał ze swoja nową książką „Topografia pamięci”, która koncentruje się wokół tego, co w twórczości Martina Pollacka jest najważniejsze – pamiętania. Tym razem w kontekście znalezionych i ciągle znajdowanych starych fotografii z okresu przed wybuchem  wojny  oraz  z czasów II wojny światowej. (gras)

 

Foto Jakub Borkowski

Komenatrze zostały zablokowane