fbpx

Dzień na planie „Carte Blanche”

7 maja 2014
Komentarze wyłączone
919 Wyświetleń

IMG_7236Połowa zdjęć do filmu  “Carte Blanche” już za nami. W głównej roli  będziemy mogli zobaczyć Andrzeja Chyrę. Zagra Kacpra, który jest nauczycielem historii w lubelskim liceum, którego dopada genetyczny, stopniowy zanik wzroku.  Aby nie stracić pracy i przygotować swoich uczniów do matury utrzymuje postępującą chorobę w sekrecie. O całym zajściu wie tylko jego przyjaciel  Wiktor,  w którego rolę wcieli się Arkadiusz Jakubik.  To pełna emocji opowieść oparta na prawdziwej historii  Macieja Białka, nauczyciela z VIII LO w Lublinie.

Kręciliśmy już na starówce, ale także dużo przejazdów trolejbusami.  Lublin ma gigantyczny potencjał filmowy. Kiedy włączamy kamerę, nagle widać coś, co jest jakimś fajnym, ciekawym światem gdziekolwiek by się nie odwróciło. Sam fakt, iż zdecydowałem, by ten film w 95%, był kręcony właśnie w tym mieście, jest na to najlepszym dowodem. – stwierdza reżyser, Jacek Lusiński, który jest znany m.in. z takich produkcji jak “Piksele” czy “Wrzesień 1939”.

Nie tylko lubelskie plenery zagoszczą na wielkim ekranie. Duża część zdjęć została zrealizowana w lubelskim liceum ogólnokształcącym “Biskupiak”.  Na potrzeby filmu udostępnionych zostało kilka korytarzy i sal lekcyjnych. W pozostałych maturzyści właśnie przygotowują się do egzaminów. Już po kilku minutach spędzonych na planie wiadomo, że praca w czynnej szkole nie jest łatwym zadaniem. Piętro wyżej trwa akademia, podczas której są tańczone mazurki i oberki, a na dole trwają zdjęcia do filmu.  Między nagraniami poszczególnych scen biegają uczniowie zafascynowani gośćmi.  Życie na planie trwa od końca jednej przerwy do początku następnej.  Pracy nie ułatwiają blaski lamp – jest gorąco i razi w oczy. Wyjątkowo w ten dzień na planie są również dziennikarze, którzy nie odstępują aktorów nawet na krok.

Najbardziej obleganą osobą jest Andrzej Chyra, aktor z niemal 20 letnim doświadczeniem, znany z głównych roli “W imię..” i “Wszyscy jesteśmy Chrystusami”. Zapytaliśmy go o to, co jest dla niego najtrudniejsze w tej roli.

– Najtrudniejsze wyobrażenie sobie emocji i wejście w nie. Na planie zorientowałem się, że jest to o wiele więcej, niż myślałem na początku. Panika człowieka, który wie, że coś mu ucieka, chce uratować to co ma, ale tego niestety nie da się połączyć.  To są bardzo skrajne emocje, które są schowane głęboko i to jest w gruncie rzeczy najtrudniejsze.

W obsadzie filmu „Carte Blanche” jest również aktor młodego pokolenia Tomasz Ziętek, który odgrywa rolę szkolnego rozrabiaki Wojtka Madejskiego. Ostatnio aktor zyskał spory rozgłos dzięki “Kamieniom na Szaniec”, w których zagrał rolę Rudego. Poprosiliśmy go by nieco przybliżył nam swoją postać.

– Zagram Wojtka Madejskiego. Jest to taki filmowy schwarz-charakter, niereformowalny element w scenariuszu mogący zagrozić Kacprowi w utrzymaniu jego choroby w tajemnicy, gdyby o niej wiedział. To człowiek próbujący bez jakiegokolwiek wkładu pracy, prześlizgnąć się przez lata edukacji, co jest chyba powodem konfliktu między nim, a Kacprem. Więcej zdradzić nie mogę. Od razu, gdy przeczytałem scenariusz wydawało mi się nieprawdopodobne, że taka sytuacja miała miejsce. To musi być niewiarygodna determinacja i jest to dla mnie wręcz nieprawdopodobne. Musiał na prawdę kochać swoją pracę, by tyle dla niej poświęcić. Póki co jesteśmy jeszcze przed takimi bliższymi scenami, poza sceną z klasą. Myślę, że środowisko klasy wymusza też pewne zachowania na moim bohaterze. Z racji tego, iż poznajemy go w momencie, gdzie wydaje się mu,  ze zostaje przez Kacpra wystawiony i wyśmiany,  wkraczają na ścieżkę wojenną między nauczycielem, a uczniem. – opowiada młody aktor, który zdał maturę zaledwie siedem lat temu.

Mimo ciężkiego zadania z jakim musiała się zmierzyć ekipa, na planie cały czas panowała wspaniała atmosfera.  Doskonałym dowodem na to było urządzone dla reżysera przyjęcie urodzinowe. Wzięła w nim udział cała ekipa filmowa wraz ze statystami. Uczniowie szybko nawiązali kontakt z aktorami.  Żarty są tu na porządku dziennym. – Bardzo nam zależało, by ta klasa była naturalna, by to nie było ustawione, by odbiorca nie czuł, że cała sytuacja jest wyreżyserowana. Z racji tego, że Andrzej ma świetny kontakt z młodymi ludźmi, oni także nie grają w napięciu, tylko są bardzo naturalni. Już po kilku próbach tworzą zgraną paczkę i czasami trudno odróżnić sytuację przed włączeniem kamery, od tej, gdy jest już włączona. – mówi reżyser Jacek Lusiński.

 W realizacji filmu bierze około sześćdziesięciu aktorów i kilkuset statystów wybranych podczas castingów. Zapanowanie nad tak liczną grupą, na pewno nie należy do najłatwiejszych zadań. Zdjęcia w Lublinie  potrwają jeszcze do połowy maja. Wiemy na pewno, że kluczowe dla przebiegu akcji sceny kręcone będą w dawnej Odlewni Ursus. Pozostałe zdjęcia będą realizowane nad Bałtykiem. Wstępna data premiery filmu jest przewidziana na 14 listopada 2014 roku. Film będzie dostępny również w wersji z audio deskrypcją.

Z niecierpliwością czekamy na efekty pracy. Zapowiada się na bardzo dobry i wzruszający, polski film.

Tekst Dominika Siek

Foto Krzysztof Stanek

Autorka tekstu jest uczennicą klasy 3 F w Gimnazjum nr 11 w Lublinie

IMG_7436 IMG_7404 IMG_7363 IMG_7277 IMG_7204

 

Komenatrze zostały zablokowane