fbpx

Jarmark Lubelski

12 grudnia 2017
1 165 Wyświetleń

Kto raz przekroczy próg kreatywnej hali, ten powróci tam, żeby zaczerpnąć oddechu twórczości w przestrzeni miasta Lublina.

Jeszcze 3 lata temu opustoszała hala po dawnej fabryce wag Wilhelma Hessa była zapomnianym miejscem. Aż w końcu Lubartowska 77 – bo tak obecnie nazywa się to miejsce, otworzyła swoje drzwi dla tych, którzy szukają dobrych relacji i kreatywnej atmosfery.

Lubartowska 77 powstała z inicjatywy Magdaleny i Roberta Niedziałków, którzy zauważyli, że dzisiejszemu społeczeństwu potrzeba miejsca, gdzie można rozwijać talent, poznawać nowych ludzi i po prostu dzielić się dobrem. Szybko okazało się, że mieszkańcom rzeczywiście tego brakowało i zaczęły się tu rodzić nowe inicjatywy.

Powstał Jarmark Lubelski, który co sobotę odwiedzają całe rodziny. Ojcowie zamawiają świeżo paloną kawę z Galicya Cafe w Zamościu. Można pogawędzić z baristą u Kawiarza i kupić najlepsze ziarno na Lubelszczyźnie. Aromat unosi się w powietrzu. Mamy podziwiają starannie wykonane, ręcznie robione ozdoby, elementy garderoby i rzeczy użytkowe. Dziadkowie kupują zdrowe pieczywo, ekologiczne warzywa i owoce oraz swojską wędlinę. Wszyscy doskonale się bawią, grając z dziećmi w gry planszowe.

Dzisiaj już wielu zapomniało, jak smakuje mleko prosto od krowy. Beata przywołuje smaki dzieciństwa. Gospodarstwo Ekologiczne Pod Kasztanem zachęca do degustacji rozmaitych serów domowego wyrobu. Sady Krzczonowskie co roku owocują, dzięki czemu delektujemy się jabłkowym, naturalnie mętnym sokiem. Przypominamy sobie, kiedy zrzucaliśmy z drzewa jabłka tak smaczne, że nikt się nie zastanawiał, czy są ekologiczne. Pan Marian Pasek co tydzień odwiedza Lubartowską z naręczem wikliny i swoim ulubionym stołkiem, żeby znów rozpocząć pracę. Jego ręce tworzą niezwykłe plecione kosze i ozdoby. Dla tego wszystkiego amatorzy swojskiego produktu i tradycji przychodzą co sobotę od 8:30 do 13:00, aby dzielić wyjątkowe chwile.

Kiedy przekroczysz próg Lubartowskiej 77, prawdopodobnie usłyszysz dźwięk pianina. Tutaj działa Fundacja Odkrywamy Talenty. Podopieczni fundacji rozwijają swoje zdolności, niezależnie, czy mają 7, czy 77 lat. Muzykują, malują, rzeźbią – tworzą. Stworzyli także płytę „Kolęda dla Przyjaciela”. Jest wyjątkowa, bo łączy talent młodych lubelskich artystów i dojrzałe aranżacje profesjonalnych muzyków. Dźwięki kolęd wypełniają ciepłem każde serce pomimo śniegu za oknem. Płyta dostępna jest na Lubartowskiej 77.

Ruszyła właśnie Pracownia Świętego Mikołaja. Można się tam wybrać, żeby wspólnie tworzyć ozdoby choinkowe i prezenty dla bliskich. Bo najlepszym podarunkiem dla dziecka jest poświęcony mu czas. Takie chwile wspomina się po latach, siedząc z rodzicami przy świątecznym stole. Do pracowni można przychodzić od poniedziałku do soboty po wcześniejszym zapisaniu się. Szczegóły na stronie www.lubartowska77.pl

Prawdziwa kawa z lokalnej palarni, ręcznie robiona czekolada, bombka, w której artysta zamknął swoje wspomnienia, gra planszowa, która pozwoli ojcu zbliżyć się do syna. Jeśli chcesz podarować komuś naprawdę wartościowy prezent, to przyjdź na Lubartowską 77 i pokaż swoim bliskim, że autentycznie Ci na nich zależy. Odwiedźcie to miejsce – szeroko otwarte dla każdego.

autor: Erwin Galan, foto: archiwum Lubartowska 77

 

Zostaw komentarz