fbpx

Mniej znaczy więcej, czyli biżuteria po męsku

2 listopada 2015
Komentarze wyłączone
801 Wyświetleń

ŚliwińskaTemat biżuterii męskiej nie jest zbyt często poruszany, choć prawdopodobnie to panom bardziej przydatny byłby pewien biżuteryjny savoir-vivre. Być może dzieje się tak dlatego, że panujący stereotyp macho wyklucza przywiązywanie wagi do ozdób. Ktoś przecież może posądzić takiego mężczyznę o przesadne dbanie o wygląd. Nic bardziej mylnego, bo temat męskiej biżuterii to sprawa ważna i być może nawet ciekawsza niż cały wachlarz damskich ozdób. Dlaczego? Ponieważ większość mężczyzn dobiera elementy biżuterii, zwłaszcza jeżeli jest to tylko jedna rzecz, bardziej sumiennie i świadomie niż niejedna kobieta. Nie mają również (na ogół) potrzeby posiadania dużej ilości i częstej jej wymiany. Informacji w tym temacie udzieliła nam specjalistka w branży biżuteryjnej, Małgorzata Śliwińska – dyrektor zarządzający Firmy Jubilerskiej W. Śliwiński. – Podstawowym i chyba najważniejszym elementem męskiej biżuterii jest zegarek. Odzwierciedla on osobowość, często informuje o zamiłowaniach, pasjach czy przynależności do pewnej grupy. Zdarza się, że mężczyźni oceniają się po zegarkach. Jeden uważa, że jego męskość to siła, muskulatura, inny, że to jego intelekt. To wszystko można zauważyć już po doborze zegarka. I tak wielbiciele nowinek technologicznych z pewnością znajdą coś dla siebie, biorąc pod uwagę czasomierze Breitling,Tag Heuer, Rado, Seiko, Citizen. Z kolei Frederique Constant co roku sygnuje nową linię związaną z wydarzeniem kulturalnym. Ci, którzy nie boją się eksperymentów, a także cenią nowoczesny design, zauroczą się modelami Daniela Wellingtona, z charakterystycznymi nylonowymi paskami, lub propozycjami od CK, Gucci i Skagen. Świat sportu, szczególnie motorowego, to temat inspiracji dla zegarków Certiny. Marka ta stworzyła nawet edycję specjalną związaną z Robertem Kubicą, która biła rekordy popularności. Inspiracje sportem są również widoczne w modelach marki Omega, Oris i Tissot. Z kolei amatorzy zegarków vintage i klasyki będą zachwyceni modelami firmy Longines, Omega, Atlantic. Marka Omega po raz kolejny zaprezentowała limitowaną edycję zegarka, nawiązującego do nowej części przygód agenta 007 Jamesa Bonda, wchodzącej w listopadzie do kin.

Drugim najczęściej spotykanym elementem męskiej biżuterii jest obrączka. I tutaj panowie mają tendencję do wybierania tych najskromniejszych. Dlatego też coraz częściej przyszli małżonkowie wybierają różne modele obrączek, lecz zachowane w podobnej stylistyce.

DSC_8175Również w przypadku męskiej biżuterii możemy mówić o trendach. Jakiś czas temu, szczególnie wśród młodych ludzi, panowała moda na nieśmiertelniki, które obecnie są już bardzo niszowe. W tym miejscu warto podkreślić, że wykonywany zawód w pewnym stopniu wpływa na dobór stroju i biżuterii. Dla panów noszących często garnitury cenną będzie informacja o tym, że do łask powróciły spinki do mankietów. Można je dopasować do zegarka, takie komplety oferuje np. kultowa szwajcarska marka Omega. – Na co dzień nosi się raczej stalowe designerskie spinki do mankietów (Gucci, CK), a na specjalne okazje bardziej biżuteryjne – złote, srebrne, zdobione kamieniami. Odważni eksperymentują z kolorami – zaznacza Małgorzata Śliwińska. Na powrót wielkie domy mody lansują również spinki do krawatów, które powróciły razem z szerokimi krawatami. Mężczyźni noszący łańcuszki zazwyczaj łączą je z krzyżykiem i ukrywają je pod koszulą, nie chcąc epatować symbolami. Bransolety są spotykane rzadko u dojrzałych panów, choć coraz więcej marek proponuje komplety złożone z zegarka i bransolety, dopasowanych do siebie. Natomiast młodzi mężczyźni chętnie je noszą, wzorując się na gwiazdach, np. Davidzie Beckhamie. Sygnet jest rzadkością, choć jeśli już ktoś go nosi, to świadczy to o pewnym ekstrawertyzmie, który prezentuje np. Johnny Depp. Wynika to chyba z naszej nieco zamkniętej kultury, w odróżnieniu do Włochów czy Hiszpanów. Jeżeli chodzi o łączenie poszczególnych elementów, każdego obowiązuje dostosowanie do specyfiki miejsca, zawodu i okoliczności. No i jeszcze umiar. Choć mężczyźni raczej nie mają z tym problemu. Trendy w biżuteryjnej męskiej modzie zmieniają się etapowo, może dlatego, że mężczyźni nie lubią zmian. Kobiety za to odbierają to za przejaw stabilności. To idealna równowaga.

Tekst Aleksandra Biszczad

Foto Marcin Pietrusza

Komenatrze zostały zablokowane