fbpx

Strzał w dziesiątkę

21 listopada 2014
Komentarze wyłączone
440 Wyświetleń

Rower miejskiLubelski Rower Miejski funkcjonował w świadomości lublinian jako obietnica i mit zarazem, z ciągle przekładaną datą startu. Nie wyszło na wiosnę, nie udało się latem. W końcu doczekaliśmy się jesienią. Nie obyło się bez iście medialnego rozgłosu, podgrzewano atmosferę i wzmagano zaciekawienie, relacjonując szczegółowo kolejne etapy instalacji. W błysku fleszy na placu Wolności dumnie dosiadł jednośladu sam prezydent miasta. Tym samym pod względem umiłowania do ekologicznych środków transportu Lublin w końcu dorównał Europejczykom. Powstało 40 stacji rowerowych, z których w ciągu dwóch pierwszych dni funkcjonowania zarejestrowano 2755 wypożyczeń. Wejście do systemu i wypożyczenie, z pominięciem kilku awarii, nie sprawiają większych trudności. Możliwość korzystania z rowerów, z początkiem roku akademickiego, dla wielu okazała się wybawieniem. Mijanie kilometrowych korków na eleganckim veturilo przyprawia o szelmowski uśmiech satysfakcji. Przejażdżkom sprzyja też aura a największa frekwencja jest w weekendy. W systemie zarejestrowało się już 12 tysięcy osób. Nic więc dziwnego, że Lubelski Rower Miejski zdecydowanie zasługuje na miano jesiennego hitu, choć 400 rowerów wydaje się zdecydowanie za mało.

 

(abc)

Komenatrze zostały zablokowane