Escape roomy, rozrywka dla każdego!

20170323-1326-JB-222Zazwyczaj to gry komputerowe bazują na rzeczywistości i próbują ją naśladować. Gracze, ci młodsi i starsi, zasiadają przed monitorami i wcielają się w rolę żołnierzy i władców państw, piłkarzy i menadżerów piłkarskich, policjantów i przestępców. Na tym tle geneza escape roomów jest niezwykła, ponieważ nie tylko ich pierwowzorem jest rodzaj gier komputerowych, ale i śmiało można powiedzieć, że ów pierwowzór został prześcignięty. Od kilku lat „rzeczywiste” escape roomy, takie jak lubelski Let Me Out, biją rekordy popularności na całym świecie, ponieważ oprócz rozrywki i rozwiązywania łamigłówek dają swoim uczestnikom coś, czego nie może dać żadna gra komputerowe: interakcję z prawdziwymi ludźmi w prawdziwym świecie. Cała misja może udać się dzięki współdziałaniu zespołu, a sama zabawa dostarcza jednocześnie satysfakcji intelektualnej z rozwiązywania zadań, emocji związanej z upływającym na realizację zadania czasu oraz – przede wszystkim – naprawdę przedniej zabawy.
Obecna oferta, zlokalizowanego na Starym Mieście w Lublinie, Let Me Out obejmowała do niedawna trzy różne pokoje: Psychiatryk, Kraina czarów i Cela nr 3. Każda z tych trzech scenerii dostarcza jedynych w swoim rodzaju wrażeń – od zachwytu nad światem wprost z bajki, do dreszczyku grozy niczym w dobrym horrorze. Wszystko jest połączone tak,  by każda kolejna zagadka prowadziła do następnej. Jak łatwo się domyślić, dzięki temu Let me out to gratka dla każdego, bez ograniczeń wiekowych.
20170323-1247-JB-142Najnowszym pomysłem teamu Let me Out jest Archiwum Kryminalne, które zlokalizowane jest w klimatycznej kamienicy przy Rynku 8. Historia jest osadzona w latach 30. XX wieku. Trzy pokoje: Gabinet Marszanda, Komisariat, Dziupla Złodziei to połączone fabularnie trzy części jednej opowieści, stworzonej wspólnie z Marcinem Wrońskim, słynnym lubelskim autorem kryminałów o komisarzu Maciejewskim. Fabuła jest co prawda oparta na kryminałach tego autora, ale ich znajomość nie jest niezbędna do rozwiązania zagadki. Podpowiemy, że w nieoczywisty sposób spotkamy tam również Poławiaczy Pereł z Teatru Impro. Artystyczna bohema z dawnych lat wpleciona w klimat  retro kryminału z historią Lublina w tle, tak pokrótce można streścić fabularyzowaną opowieść noir stworzoną w Archiwum Kryminalnym. To prawdziwy creme de la creme wśród escape roomów, dzięki któremu uczestnicy zabawy stają się detektywami na tropie zagadki, a także świadkami złożonej historii niejakiego Marszanda z Lublina.

Dzięki tak zróżnicowanym pomysłom na poszczególne escape roomy świetnie czas spędzić może tutaj zarówno cała rodzina, jak i grupa znajomych. To również ciekawy pomysł na niebanalną randkę, a jak wspominają właściciele, goście sami zaskakują ich swoją kreatywnością, w Let me out odnotowano już kilkukrotnie zaręczyny, odwiedziny w ramach wieczorów kawalerskich i panieńskich, komunii i wesela. Trafiają tutaj często także goście z zagranicy, zachwyceni aranżacją i klimatem zabytkowych lubelskich kamienic i ich podziemi. Let me Out i Archiwum Kryminalne to również odpowiednie miejsce na męską przygodę ojca i syna, w którym obaj poczują się jak dziecko, ale doświadczą też adrenaliny podczas wspólnie przeżytej przygody. Wizyta tutaj to także alternatywa dla nudnych wycieczek szkolnych, szczególnie Archiwum Kryminalne sprzyja poznaniu Lublina z nieco innej strony. Rozrywka w escape roomach może być też niebanalnym wstępem do imprez firmowych. Możliwości są duże, bo łącznie we wszystkich pokojach może przebywać aż 50 osób. Rozwiązywanie łamigłówek i wspólny cel może zintegrować i dostarczyć miłych wspomnień dla całej grupy pracowników.

20170323-1211-JB-80Wachlarz możliwości jest duży, a o zaletach escape roomach można by długo się rozpisywać. Na żywo i namacalnie doświadczamy satysfakcji z rozwiązywanej łamigłówki, musimy przy tym wykazać się spostrzegawczością, sprytem i logicznym myśleniem. I co najważniejsze, gramy zespołowo. Można śmiało powiedzieć, że oprócz przebywania w nietuzinkowej scenerii wybranego pokoju, to jeden z największych atutów tego typu rozrywki. O sukcesie, czyli wyjściu z pokoju, decyduje właśnie wspólne działanie. W erze wyalienowania się przed komputerowym monitorem jest to bardzo miła odmiana. Wszak wspólny sukces smakuje o wiele lepiej!

Udostępnij

  • Facebook
  • NK
  • Google Plus
  • Twitter
  • Pinterest
  • StumbleUpon
  • Wykop
  • Live
  • Add to favorites
  • Print
  • Email