fbpx

Dulszczyzna w Lublinie

4 lutego 2015
Komentarze wyłączone
550 Wyświetleń

DSC_8412Lublin staje się coraz bardziej filmowym miastem. Reżyserzy doceniają jego walory i chętnie umiejscawiają tu swoje produkcje. Wojciech Smarzowski od kilku miesięcy wykorzystuje okolice Lublina jako tło dla Rzezi Wołyńskiej. W połowie stycznia odbyła się premiera Carte Blanche z Andrzejem Chyrą w roli głównej, opowiadająca historię niewidomego nauczyciela żyjącego we współczesnym Lublinie.

Kolejnym filmem, dla jakiego Lublin jest naturalną scenografią, są „Panie Dulskie” w reżyserii Filipa Bajona, na podstawie dramatu „Moralność pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej. Mieliśmy okazję podejrzeć kulisy produkcji. Historia, która rozłożona jest w czasie na przestrzeni ostatnich stu lat, opowiada o trzech pokoleniach pań Dulskich, granych przez Krystynę Jandę, Katarzynę Figurę i Maję Ostaszewską. Osią filmu są różne postaci i różne sytuacje połączone rodzinną tajemnicą. Oprócz nich w filmie pojawiają się również Jerzy Rogalski, Mateusz Kościukiewicz i Katarzyna Herman. Jak Lublin sprawdza się jako tło dla historii Dulskich? – To fantastyczne miasto, gdy przyjechałem stwierdziłem, że nie rozumiem dlaczego tak rzadko tu bywałem – powiedział na konferencji prasowej Filip Bajon. Stare miasto to idealna sceneria, gdyż jak stwierdziła Krystyna Janda – Nic się tu nie zmieniło od tamtych czasów. Wypowiedź ta stała się przedmiotem ożywionej dyskusji internetowej i powątpiewań na temat zdania aktorki o Lublinie. LAJF zaleca wersję optymistyczną, bowiem klimat naszego Starego Miasta jest niezmiennie urokliwy, wciąż i zawsze. Premiera „Pań Dulskich” przewidziana jest na październik 2015.

abc

foto Marcin Pietrusza

Foto Marcin Pietrusza

Komenatrze zostały zablokowane