fbpx

Stryjno – ślad historii

5 października 2016
Komentarze wyłączone
2 309 Wyświetleń

img_6575Od piętnastego wieku do dziewiętnastego należał do rodziny Stryjeńskich herbu Tarnawa, którzy najpierw postawili tu w widłach dwóch rzek – Giełczwi i Radomirki – dworek drewniany, a w drugiej połowie osiemnastego wieku zbudowali na jego miejscu murowany w stylu późnego baroku. Wzniesiony na planie prostokąta, parterowy z poddaszem i częściowo podpiwniczony pokryty został czterospadowym łamanym dachem. Obok niego pobudowano oficynę do zamieszkania przez służbę i stajnię cugową (z końmi zaprzęgowymi) oraz wozownię.

 

Na wzgórzu przy dworze powstał także ogród w stylu włoskim. Miał swoją przestrzeń symetrycznie podzieloną na regularne geometryczne figury. Był pełen czerwonych, słonecznych i ciepłych barw. Panowała w nim harmonia kwitnących kwiatów, krzewów i drzew, a jego rośliny były regularnie strzyżone. Królowała w nim woda pokonująca kilka estakad i wypływająca ze specjalnie zbudowanej kamiennej groty. Do dworku prowadził dziedziniec w kształcie podkowy.

 

Dwór polski, dwór stryjeński

 

img_6572Pisali o nich Jan Kochanowski i Mikołaj Rej. Pojawiają się m.in. w „Przedwiośniu” Stefana Żeromskiego jako własność Wielosławskich w Nawłoci, w „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej jako siedziba Korczyńskich i w „Ferdydurke” Witolda Gombrowicza jako majątek Bolimów rodziny Hurleckich. Z nimi wiążą się historie Sopliców w „Panu Tadeuszu” Adama Mickiewicza. I w nich, a dokładnie w podlubelskiej posiadłości zacnej pani Dobrójskiej, dzieją się „Śluby Panieńskie” Aleksandra Fredry. Nic jednak dziwnego, bowiem dwory szlacheckie, począwszy od renesansu, a kończąc na latach dwudziestych XX wieku, niezmiennie odgrywały niebagatelną rolę w życiu polskiego społeczeństwa. Były nie tylko ośrodkami gospodarskimi. Przede wszystkim przez pokolenia utrzymały tradycje rodowe szlacheckiej kultury i obyczaju. Najczęściej sytuowano je na wzniesieniach, blisko źródeł wody i w otoczeniu starych drzew. Ich fasada zawsze zorientowana była na godzinę 11.00, aby słońce oświetlało wszystkie ściany domu w okresie od kwietnia do września. Początkowo były drewniane i miały dobudowane alkierze. W okresie baroku zaczęto w nich stosować łamany dach zwany polskim i dość często narożne alkierze zaczęto zastępować ryzalitami. Natomiast od osiemnastego wieku rozbudowywano je lub budowano wyłącznie jako murowane z cegły, tynkowane, bielone i pokryte czerwoną dachówką. Pomieszczeń w nich było niemało, że wymieńmy dla przykładu: izbę stołową, bawialnię, zwaną później salonem, komnaty, salki, sypialnie, pokoje gościnne i izby ekonomów, pisarzy, służby dworskiej oraz czeladzi. Nie stały oczywiście samotnie. Niedaleko nich istniały budynki gospodarskie, a wśród nich, między innymi, oficyna, kuchnia, piekarnia, spiżarnia, stajnia, wozownia, stodoła, spichlerz, gorzelnia, a niekiedy i browar. Wszystko zaś z jednej strony otaczał rozległy ogród, a z drugiej sad.Niewątpliwie podobnym do nich jest właśnie dworek we wsi Stryjno, leżącej obecnie w gminie Rybczewice na terenie powiatu świdnickiego.

 

Od rodziny Stryjeńskich do centrum rehabilitacji

 

img_4062W kronikach rodu Stryjeńskich odnotowano dwa znamienne fakty związane z tym miejscem. Pierwszym są narodziny w 1777 roku Marianny Stryjeńskiej, znanej powieściopisarki, poetki i tłumaczki. Znane są jej powieści: „Dziedzic i poddani” (1829), „Dwanaście dni pożycia rodziny chińskiej…” (1834), bajki wydane w 1816 roku oraz tom poezji „Do Boga” (1802). Współpracowała z warszawskimi pismami i przetłumaczyła z języka niemieckiego „Kazania” Zollikofera oraz wiersze włoskiego poety Pietro Metastasia. Zmarła w 1848 roku i została pochowana na cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy ulicy Lipowej w Lublinie. Natomiast drugim jest udzielenie schronienia Franciszkowi Ksaweremu Dmochowskiemu po klęsce insurekcji kościuszkowskiej, w której brał udział jako członek Najwyższej Rady Narodowej.

 

Od momentu, gdy Stryjeńscy opuścili swój dworek, wielokrotnie zmieniali się jego właściciele. Niestety tylko dwóch kolejnych wpłynęło na jego stan. Aleksander Orsetti w 1880 zatrudnił architekta Kornela Gabrielskiego i dokonał przebudowy dworkowego poddasza na pomieszczenia mieszkalne oraz stajnię z wozownią wyłożył kaflami i lustrami. Natomiast Mieczysław Dołęga Szczepański, ostatni właściciel dworku, w 1922 roku zmodernizował dwór z pomocą Jana Idzikowskiego, architekta i konserwatora zabytków. Miał jednak długi i w rezultacie postanowił dworek sprzedać. Wtedy mieszkańcy wsi Stryjno zebrali pieniądze i wraz ze Stanisławem Misztalem, wójtem gminy Rybczewice, odkupili dworek, przeznaczając go na szkołę. Jednocześnie w stajni i wozowni znalazła swoje miejsce miejscowa Ochotnicza Straż Pożarna.

img_4018Dzięki temu zespół dworkowy w dobrym stanie przetrwał okres drugiej wojny światowej. Ale po niej, mimo tego, że nie został poszarpany przez PGR, już tak lekko nie miał. W 2012 roku szkoła nie spodobała się ówczesnemu wójtowi gminy i mimo sprzeciwu mieszkańców jednym podpisem ją zlikwidował. Zwolnił także jej dyrektorkę, która wraz z dziećmi pracowała w dworkowym ogrodzie z zamiarem przywrócenia go do dawnej świetności. Dworek zaczynał więc szybko podupadać. Mury obite z tynku nieco skruszały i tylko pnące się po nich rośliny obecnie zasłaniają tę korozję. Natomiast dawną obecność ogrodu włoskiego można zauważyć jedynie dzięki fragmentom szpalerów grabowych i grup starodrzewia. Tylko dawna stajnia i wozownia są w przyzwoitym stanie dzięki stałej opiece miejscowej OSP, która ostatnio świętowała swoje dziewięćdziesięciolecie pobytu w tych murach.

 

Numer z rejestru

 

Jest jednak nadzieja, że sam dworek znowu nieco odżyje. Zostanie  odnowiony i przystosowany do potrzeb lubelskiego Centrum Rehabilitacji i Medycyny Sportowej, które wydzierżawiło go od Urzędu Gminy w Rybczewicach. Na szczęście ta część pomieszczeń, w której pozostały jeszcze dawne elementy ich wystroju, ma pozostać nienaruszona. Wtedy może uda się, chociaż tutaj, przypomnieć odwiedzającym wielowiekową historię tego miejsca. I trzeba w takim razie mieć nadzieję, że za jakiś czas jedynym jego śladem nie będzie wpis na konserwatorską listę zabytków: dworek nr rej.: A/715 z 6.04.1977.

Tekst Maciej Skarga

Foto Krzysztof Stanek

 

 

Komenatrze zostały zablokowane