WAŻNE
Dzień Ziemi (Kwiecień 26, 2019 8:40 am)
Dwumilionowy pasażer (Kwiecień 25, 2019 10:47 am)
Działania na miejscach (Kwiecień 24, 2019 10:12 am)
Lubelskie Dni Kultury Studenckiej (Kwiecień 24, 2019 10:05 am)

10-lecie Lubelskiego Funduszu Filmowego

1 kwietnia 2019
86 Wyświetleń

Niemal trzydzieści produkcji, w tym „Carte blanche” czy „Volta”, powstało przez ostatnie dziesięć lat dzięki wsparciu finansowemu Lubelskiego Funduszu Filmowego. Kolejne, m.in. dla Netflixa czy TVP, otrzymały od LFF pomoc organizacyjną. W nadchodzących latach fundusz skoncentruje się na wyszukiwaniu i wspieraniu projektów z kategorii kina artystycznego.

– Lublin jest miastem, które doskonale prezentuje się na małym i na dużym ekranie. Filmowców przyciąga do nas urok Starego Miasta i współczesna architektura, bogata historia Lublina
i opowieści o niezwykłych mieszkańcach naszego miasta, takich jak choćby bohater filmu „Carte blanche”. Dzięki istnieniu Lubelskiego Funduszu Filmowego możemy pracować z wybitnymi filmowcami. W ten sposób docieramy w miejsca, gdzie tradycyjne formy promocji by się nie sprawdziły. To doskonała szansa na budowanie wizerunku ważnego i rozpoznawalnego miasta na mapie europejskiej kultury w Polsce i na świecie – mówi Krzysztof Żuk, Prezydent Miasta Lublin.

Lubelski Fundusz Filmowy zaczął działanie w 2009 roku, kiedy Prezydent Miasta Lublin wraz z Polskim Instytutem Sztuki Filmowej rozstrzygnął konkurs na film dokumentalny o dziedzictwie Unii Lubelskiej, przyznając dofinansowanie filmowi od „Unii do Unii” w reżyserii Marka Drążewskiego.  Dzięki LFF powstało 30 produkcji, które wsparł kwotą ponad 4 milionów złotych, połowę tych pieniędzy filmowcy zostawili w Lublinie. W castingach, które organizował LFF uczestniczyło około 10 tysięcy mieszkańców Lublina, w filmach zagrało ponad tysiąc lubelskich statystów i aktorów.

Produkcje Lubelskiego Funduszu Filmowego, które przyniosły Lublinowi sławę zarówno w Polsce jak i zagranicą to między innymi „Volta” Juliusza Machulskiego, „Carte blanche” Jacka Lusińskiego, „Panie Dulskie” Filipa Bajona, serial TVP „Wszystko przed nami” oraz  film animowany „Ta cholerna niedziela”.

Oprócz wsparcia finansowego LFF organizuje plany filmowe, znajduje lokacje, przeprowadza castingi, koordynuje działania służb miejskich, zabezpiecza pracę filmowców oraz stale współpracuje z producentami i reżyserami na rynku polskim oraz zagranicznym.

Wsparcie organizacyjne otrzymały seriale TVP „Wojenne dziewczyny” i „Drogi wolności”, „Kamienie na szaniec” Roberta Glińskiego, czy  „1983” Agnieszki Holland (Netflix).

Kolejnym z działań podjętych przez Lubelski Fundusz Filmowy jest nacisk na promocję miasta poprzez wybitne projekty z kategorii wysokiej sztuki filmowej, filmy, które mogą na długo pozostać w pamięci kulturalnej polskiego społeczeństwa, co wzmocni pozycję Lublina na mapie kultury polskiej.

– Polskie Fundusze Filmowe coraz częściej wchodzą w projekty, które nie dotyczą bezpośrednio ich regionów czy miast, lecz są wybitne ze względu na tematykę, scenariusz, reżyserię oraz obsadę – słowem wysoką kulturę filmową. Takim przykładem jest „Ida” oraz „Zimna wojna”, dofinansowane przez Łódź, Katowice, Rzeszów. Cel promocyjny osiągnięto w ten sposób nie tylko wśród widzów w Polsce lecz na całym świecie. W tę stronę skierowana będzie też strategia LFF na nadchodzące lata, zamiast promocji Lublina poprzez wizerunek miasta, gdzie Lublin jest jednym z miejsc akcji, do mniej dosłownych form artystycznych – mówi Grzegorz Linkowski, szef Lubelskiego Funduszu Filmowego.

Pierwszym takim projektem związanym z wysoką sztuką filmową jest produkcja pt. „Zieja” opowiadająca historię wybitnego mistyka i prekursora ekumenizmu ks. Jana Ziei, który całym swym życiem dał przykład miłości bliźniego, czynienia dobra i pojednania między narodami. Film opowie o przełomowych wydarzeniach w życiu księdza Jana Ziei na tle najważniejszych momentów historycznych Polski w ubiegłym wieku: od walki o niepodległość w 1922 roku, po wybór Jana Pawła II w 1978 roku.

Film „Zieja” zgromadził znaczące nazwiska w branży filmowej. Reżyseruje Robert Gliński, scenariusz napisał Wojciech Lepianka, operatorem jest Witold Płóciennik, a scenografię opracuje Wojciech Żogała. W rolach głównych wystąpią wybitni polscy aktorzy, wśród których znajdzie się Andrzej Seweryn oraz Zbigniew Zamachowski. Film „Zieja” polscy widzowie zobaczą w kinach
i w Telewizji Polskiej. Lubelskie lokacje, które zagrają w filmie to Skansen, Dwór Krychowskich, Katedra, uliczki: Archidiakońska, Ku Farze, Złota, Dominikańska, Niecała, Bernardyńska, Agronomiczna. Ponadto w filmie wezmą udział lokacje na Lubelszczyźnie: Janowiec, Kazimierz Dolny, Wąwolnica, Wojciechów.

Kolejnym z projektów promującym historię Lublina jest dokument w reżyserii Andrzeja Titkowa pod tytułem „Lublinerzy”. Projekt powstaje w oparciu o Zjazd Lublinerów (Lubliner Reunion 2017), unikatowe na skalę światową wydarzenie zorganizowane przez Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN” w roku 700-lecia Miasta Lublin. Produkcja przedstawi życiorysy pięciu potomków lubelskich Żydów, których rodziny zginęły podczas Zagłady, a oni rozproszyli się po całym świecie. Przyjmując zaproszenie na „Zjazd Lublinerów” przybywają do swojej starej ojczyzny, by podążać za cieniami zapomnianych przodków. Wszędzie – w starych, archiwalnych księgach, w cegłach domów i pęknięciach bruku – szukają śladów tych, którzy odeszli. W spotkaniach Zjazdu Lublinerów w lipcu 2017 roku uczestniczyło ponad 200 osób z całego świata.

Lubelski Fundusz Filmowy wspiera także młodych twórców, którzy chcą realizować swoje projekty na terenie naszego miasta. Przykładem jest krótkometrażowy film fabularny o Janie Gilasie pt. „Bomba i Pan Jan”, tworzony przez Marka Ułana-Szymańskiego, studenta Warszawskiej Szkoły Filmowej. Krótki metraż opowiada o bohaterskim wyczynie Jana Gilasa. Lubelski woźny wsławił się 9 września 1939 roku wyniesieniem z Ratusza niewybuchu podczas niemieckiego nalotu na Lublin. Choć uratował tym wiele osób sam niestety zmarł po wyniesieniu bomby, najprawdopodobniej na skutek zawału serca. Do napisania scenariusza zainspirowało autora zdjęcie wykonane przez Edwarda Hartwiga, na którym martwy Gilas tuli niewypał. Jak pisze autor, odnalazł tam „demoniczny tragizm historii i preludium do hekatomby jaką będzie II wojna światowa. Lecz z drugiej strony, to zdjęcie jest portretem humanitaryzmu i siły ducha”. Akcja filmu skupia się na tragicznym dla Lublina poranku zgodnie z dramaturgiczną zasadą jedności miejsca i czasu. Fabuła zamknie się w jednej lokacji. Prawdopodobnie będzie to Trybunał Koronny. Zdjęcia do filmu planowane są na maj 2019 roku.

 

Zostaw komentarz