fbpx
WAŻNE
IKEA inwestuje pół miliarda złotych (20 lutego, 2024 4:43 pm)
LPEC podsumowuje rok 2023. (20 lutego, 2024 4:38 pm)
Ile kosztuje wynajęcie billboardu w Lublinie? (30 stycznia, 2024 11:30 pm)
Lublin – mieszkania na sprzedaż (16 stycznia, 2024 7:09 pm)
Wyjątkowy Jarmark na Rybnej (15 grudnia, 2023 3:38 pm)

Katie, Mela, stadion?

7 września 2015
Komentarze wyłączone
798 Wyświetleń

IMG_0136Koncert Katie Meluy i Meli Koteluk, odbywający się w ramach Europejskiego Festiwalu Smaku, przez wpływ poprzednich wydarzeń organizowanych na stadionie Arena Lublin, w pewnym stopniu był postrzegany za swojego rodzaju sprawdzian z umiejętności organizacji promocji imprez dla tego obiektu. Patrząc na liczbę przybyłych, około 10 tysięcy, sprawdzian ten można uznać za zdany. Tym razem ilość plakatów, wzmianek w nośnikach prasowych, telewizyjnych i internetowych, a także konkursy z biletami do wygrania przyniosły wymierny efekt. Pochwalić również należy ułatwienia, tj. specjalnie uruchomioną linię autobusową, informacje o noclegach itd. Sam koncert zaowocował bardzo różnymi odczuciami uczestników. Niektórzy zarzucają technikom nie radzenie sobie z nagłośnieniem i filmowaniem, co nam osobiście specjalnie nie przeszkadzało, choć rzeczywiście, w przypadku Meli Koteluk, teksty jej piosenek były jakby mniej zrozumiałe niż zazwyczaj. Wokalistki, obie utalentowane i zjawiskowo urocze, wypadły nader dobrze, co jest potwierdzeniem tezy, że prawdziwy talent zawsze się obroni. Nasze wątpliwości tyczą się zaś osadzenia tych właśnie wokalistek, których muzyka należy do klimatów wręcz intymnych i delikatnych, na scenie stadionu, przed tak rozległymi trybunami. Zabrakło nam emocji płynących z obserwowania koncertu na żywo, bliskiego kontaktu z artystą i jego muzyką. Dwie eteryczne artystki były odległe i jakby zagubione w przestrzeni wielkiego stadionu. Szczególnie dało się to odczuć w porównaniu do poprzednich koncertów Meli Koteluk na mniejszych scenach w Lublinie. Pogoda również zagrała na niekorzyść wydarzenia. Dojmujący chłód też zapewne miał wpływ na koncertowy nastrój, choć nie był przecież zależny od organizatorów. Tak czy inaczej, organizatorom gratulujemy przełamania złej passy i przyciągnięcia tak licznych odbiorców. Dzielimy się także fotoreportażem autorstwa Krzysztof Stanka – takich zdjęć z tego koncertu nie zrobiła żadna inna redakcja. (abc)

Komenatrze zostały zablokowane