fbpx

Vintage znaczy stylowo

25 września 2014
Komentarze wyłączone
705 Wyświetleń

Vintage 6Londyńska ulica Brick Lane słynie nie tylko z restauratorów rodem z Bangladeszu, antykwariatów pełnych płyt winylowych, pracowni artystów, piekarni, w której można kupić bajgle, a przed którą ustawiają się mało spotykane w Londynie kolejki, i z najlepszej białej kawy w najbardziej obskurnej kafejce przy całej ulicy oraz wszechobecnych graffiti. Dziś Brick Lane to przede wszystkim weekendowy market, podczas którego ożywają piwniczne, rozległe przestrzenie pełne tego, co uosabiało modę i styl lat 60., 70., 80., a nawet początku 90. oraz butiki z atmosferą jak z planu filmowego sprzed kilkudziesięciu laty. W piwnicach przy Brick Lane można kupić długie futro z karakułów w bardzo dobrym stanie za 100 funtów, używaną torebkę Gucci za 20 funtów i oryginalne lub stylizowane okulary przeciwsłoneczne od kilku funtów w górę. Nie brakuje zwyczajnych flanelowych koszul w kratę, które noszone na dżinsach, zawiązane wokół bioder, przeżywają swoją kolejną młodość, modnych niemodnych dodatków i brokatowych sukni wieczorowych. Między wieszakami można znaleźć klasyczny męski prochowiec Burberry i damskie kapelusze, w których, kiedy wielu z nas jeszcze nie było na świecie, chodziły miłośniczki haute couture. Bo to, co świadczy o smaku vintage, to pojedyncze, niespotykane już nigdzie więcej egzemplarze ubrań, butów, dodatków i elementów wyposażenia domów.

Styl vintage polega na noszeniu rzeczy z innej epoki lub stylizowanych na minione lata oraz łączeniu różnych stylów z różnych dekad. Za vintage uznajemy ubrania, które mają więcej niż 20 lat i charakteryzują się tym, że są wysokiej jakości, mało znoszone, a upływ czasu nadaje im dodatkowego sznytu. Od wielu lat vintage jest na topie, a szczególnie bliski jest hipsterom, będącym w opozycji do kultury masowej, ceniącym sobie niezależność i oryginalny sposób ubierania się, a o których nietrudno na londyńskich ulicach.

Butiki i „wystawki” odzieży w piwnicach przy Brick Lane to wyrafinowane second handy, w których można znaleźć rzeczy mogące stać się bądź elementem kompozycji ubrań, jakie na sobie nosimy, bądź przemyślaną całością. To również pewnego rodzaju manifestacja. Wielbiciele vintage w tych epokowych stylówkach oprócz jakości i niepowtarzalności znajdują też łączność z tym, co już dawno za nami. A więc z całą pewnością coś, co trudno znaleźć w sprowadzanej do Polski w kontenerach używanej odzieży kupowanej na kilogramy. W Europie jest kilka godnych polecenia vintage adresów, ale swoją wędrówkę warto zacząć właśnie od londyńskiej Brick Lane, bajgli z łososiem, eleganckich futer i zakurzonych nieco korali. No i podobno często jest tam widywany Banksy

Tekst i foto Marta Mazurek

Komenatrze zostały zablokowane