fbpx

Albo – albo

29 września 2015
Komentarze wyłączone
829 Wyświetleń

2222 Biznes nieformalne popołudnie_wieczór 1aTo jest tak jak z noszeniem butów latem. W ciągu dnia do oficjalnego ubioru można włożyć pantofle albo z odkrytymi czubkami, ale zakrytą piętą, albo z odkrytą piętą, ale zakrytymi noskami. Albo – albo. Dress code dotyczy jednak nie tylko noszenia butów czy ubrania. Naszą wizytówką, a także zakodowanym językiem, którym przekazujemy określone informacje osobom ze środowiska zawodowego, jest noszona przez nas biżuteria. Utarło się przekonanie, że pereł nie nosi się przed obiadem, na dłoni powinien być tylko jeden pierścionek oraz że nie mieszamy ze sobą biżuterii złotej i srebrnej. Ale już Coco Chanel wywróciła do góry nogami wszystko to, co wypada i nie wypada, np. wkładając sznury pereł na piżamę do porannej kawy i domowych pantofli.

Dress code, czyli to, jak wyglądać, aby współgrać z zawodowym otoczeniem, jest dowodem szacunku dla innych. Bowiem trudno być przeświadczonym o wiarygodności urzędniczki państwowej, której dyndają frywolnie nad ramionami długie kolczyki, a ilość pierścionków na obu dłoniach odrywa naszą uwagę od meritum sprawy. O wiele bardziej przekonująca jest osoba ubrana stonowanie, co nie znaczy, że pozbawiona subtelnej „dekoracji”. Bo jak twierdzą znawcy – nieważne jest ubranie, tylko dodatki podkreślające naszą osobowość.

bale gale detalBazowymi elementami pracującej zawodowo „dobrze” ubranej kobiety są kolczyki, krótki łańcuszek, ewentualnie delikatny naszyjnik, pierścionek, obrączka, bransoletka oraz clou naszego wyglądu – zegarek na bransolecie w kolorze srebrnym lub złotym, który powinien komponować się kolorystycznie z pozostałymi elementami. Kolczyki zawsze powinny być blisko ucha – np. na sztyfcie. Najelegantsze są te z diamentami lub z jedną perłą (długie kolczyki zarezerwowane są na wieczór). Dopuszczalne są również niewielkie koła o średnicy do 1,5 cm. Ważnym elementem dress code jest naszyjnik z pereł. Krótki, o długości 40–45 cm i średnicy perły nie większej niż 6,5 mm nosimy na oficjalne okazje biznesowe. Podczas popołudniowego spotkania pokazujemy się w nieco dłuższym (50–55 cm), zaś podczas wieczornego wyjścia obowiązuje nas 80 cm (perły typu opera) lub 120 cm, czyli tzw. sznur. To również czas na włożenie kolii o krótszym obwodzie 35 cm oraz o znacznie większej średnicy pereł od tych noszonych w ciągu dnia.

O ile w ciągu dnia pierścionek powinien być z jednym kamieniem, to na okazje koktajlowe możemy zaprezentować pierścień w dużym formacie. Uwaga, nie zdejmujemy obrączki. Dobrze wygląda noszona przez cały dzień na nadgarstku bransoletka tzw. tenisowa, miękka, ułożona z drobnych kamieni lub inna delikatna. Natomiast na okazje koktajlowe i wieczorowe może ona być w bardziej okazałej formie.

bale gale white tie (diamonds only)Pytanie, co zrobić, jeśli jesteśmy w biurowym uniformie na tzw. wyjeździe i czeka nas praca w firmie, potem popołudniowa kawa z kontrahentem, a na końcu wyjście na bankiet bez możliwości przebrania się? Dodatkową biżuterię zawsze zmieścimy w torebce, a dzięki drobnej korekcie mamy możliwość zmienić nasz look. Po południu wystarczy rozpiąć koszulową, biznesową bluzkę i założyć dłuższy naszyjnik. Z kolei wieczorem nowy image będzie możliwy dzięki zamianie bluzki na top i żakiet i dodanie np. dekoracyjnych kolczyków.

– Nasz podstawowy zestaw biżuterii powinien mieścić się w pewnym kanonie, uwzględniając m.in. bezpieczną kolorystykę, np. przeźroczyste kamienie, jak diamenty lub cyrkonie, czy jasne perły, tak aby mogły być noszone podczas wielu okazji – przekonuje Małgorzata Śliwińska, dyrektor zarządzający Firmy Jubilerskiej W. Śliwiński. – Możliwości dobrania biżuterii są ogromne. To zależy oczywiście od ceny. Jeżeli nasz zestaw oprzemy na złocie i szlachetnych kamieniach, jak np. diamenty, to należy na niego przeznaczyć powyżej kilkunastu tysięcy złotych. Wersja ekonomiczna w oparciu o srebro, perły i np. cyrkonie to koszt w granicach 3–5 tysięcy złotych, włącznie z markowym szwajcarskim zegarkiem. Przy czym pamiętajmy, że biżuterię gromadzimy latami. Jest ona dobrem trwałym i często zostaje w rodzinie przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Tekst Anna Góral

Foto Bartosz Staszewski

Komenatrze zostały zablokowane