fbpx

“Izraelita lubelski” – publikacja internetowa Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”

15 stycznia 2021
88 Wyświetleń

Najnowsza publikacja internetowa Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”, nosząca tytuł „Izraelita lubelski”, opowiada o niezwykle ważnym, lecz wciąż mało znanym okresie w historii Lublina jakim jest XIX wieku.

Publikacja dostępna jest na swojej stronie: https://teatrnn.pl/wydawnictwo/izraelita-lubelski/

i bezpośrednio pod adresem: https://teatrnn.pl/files/websites/zydzi/XIX%20w/Izraelita%20lubelski.pdf


„Izraelita lubelski” składa się z dwóch części. Pierwsza to lubelska korespondencja z lat 1866-1906 autorstwa bardzo zaangażowanych inteligentów żydowskich. Byli wśród nich m.in. Józef i Jakub Goldszmitowie (ojciec i stryj Janusza Korczaka, uczniowie lubelskiego gimnazjum), Herc Najmanowicz, Bolesław Warman i wielu innych, często anonimowych. Adresatem ich listow było postępowe warszawskie pismo „Izraelita”. Dzięki tej korespondencji można śledzić zmiany dokonujące się w ramach społeczności żydowskiej na przestrzeni dekad i próby jej reformowania, w większości zakończone niepowodzeniem. Pojawiają się tam informacje o Ochronce z ulicy Grodzkiej, pierwszych szkołach żydowskich, inicjatywach dobroczynnych, dokładne sprawozdania z przebiegu epidemii cholery w Lublinie z 1892 roku. Z czasem autorzy korespondencji zaczęli odnotowywać pierwsze objawy nowoczesnego antysemityzmu. Na szczęście mieli też okazję pisać o żydowsko-polskiej współpracy.

Druga część to fenomenalny esej związanego z Lublinem etnografa Henryka Lwa „O lecznictwie i przesądach leczniczych ludu żydowskiego”. Publikowano go w odcinkach w latach 1896-1899 w „Izraelicie”. Esej Henryka Lwa uchyla drzwi do świata żydowskich zabobonów, przesądów i wierzeń ludowych. Pośrednio jest to głos prostego żydowskiego ludu. Znajdują się tam fascynujące opisy opętań przez dybuki i inne złe duchy (np. małka-Szwo, czyli królowa Saby, Lilith i inne). Henryk Lew opowiada o rytuałach mających leczyć z różnych, nierzadko ciężkich chorób. Na cmentarzu w Lublinie zakopano stawidła młyńskie z młyna Krauzego w celu zwalczenia epidemii cholery. Na co dzień do leczenia przeróżnych dolegliwości używano talizmanów, praktyk i mikstur, często wspólnych z zabobonami chrześcijańskimi.

Całość tej fascynującej publikacji ilustrowana jest drzeworytami „lubelskimi” wykonanymi na podstawie prac Aleksandra Gierymskiego, bardzo dobrze oddającymi klimat XIX wieku.

Źródło: Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”

Zostaw komentarz