fbpx
WAŻNE

Zamiast pierścionka z brylantem – nowe Renault Clio 

13 grudnia 2019
211 Wyświetleń

tekst i foto Grażyna Stankiewicz

To damskie auto – powiedział wydawca LAJF-a, delegując mnie na jazdę próbną. Damskie, męskie – męskie, damskie – jaka różnica… Nowe Renault Clio Intens uwiodło mnie od razu. W ostrym świetle listopadowego słońca pomarańczowy kolor karoserii i kształtna sylwetka z ledowymi, energooszczędnymi światłami i srebrnymi listwami po bokach były obietnicą bardzo przyjemnie spędzonego weekendu. I tak się stało.

Od razu daje się zauważyć dbałość projektanta o szczegóły. Do ostrego koloru karoserii w wersji Orange Valencia jak nic pasują srebrne i czarne dodatki, zwłaszcza aluminiowe felgi, których wybrzuszenia podczas jazdy wiją się jak włosy mitycznych Gorgon. Szkoda, że wnętrze (obicie drzwi i poziomy pas na desce rozdzielczej) zostało wzbogacone białymi wstawkami. Ostry kontrast bieli i czerni pulsuje w oczach i chwilami nie pozwala skoncentrować się na prowadzeniu auta. Ale to kwestia wyposażenia, a ten model tak właśnie miał. 

Ponieważ to już piąta generacja Clio, to wydawałoby się, że niewiele może nas zaskoczyć, a jednak… Nowoczesny look przód auta zawdzięcza poszerzonemu grillowi, co w połączeniu ze światłami w kształcie litery C nadaje jego frontowi sportowego charakteru.

Właścicielowi nowego Clio frajdę sprawi wiele rozwiązań. To z pewnością czujnikowa karta, która identyfikuje jej posiadacza z autem. Nie musimy już szukać kluczyka w przepastnych czeluściach damskiej torebki. Wystarczy na metr podejść do auta, a następnie dotknąć klamkę. Równie wygodny jest jego rozruch, który odbywa się po naciśnięciu przycisku start. Mamy też alarmowy guzik w suficie, dzięki czemu można wezwać służby ratunkowe. Indukcyjne ładowanie telefonów komórkowych. Ukryte w szybach tylnych drzwi klamki. I w końcu easy link, czyli centrum dowodzenia światem – wyświetlacz wielkości tabletu przymocowany do kokpitu z prostymi w obsłudze funkcjami – radio, nawigacja, połączenia telefoniczne. Do tego dość pomocna w cofaniu, widoczna z góry panorama 360 st., uzyskana dzięki zamieszczonym w bocznych lusterkach kamerom. Poniżej wyświetlacza znajdują się trzy tradycyjne pokrętła sterujące m.in. klimatyzacją i ustawieniem systemów audio. To ważne, bo właśnie z tych funkcji podczas jazdy samochodem korzystamy najczęściej, warto więc, aby tak jak tutaj umożliwiły niewymagającą zbyt dużego skupienia obsługę. 

Praca silnika w nowym modelu Renault Clio o mocy 100 KM jest prawie niesłyszalna. Auto posiada pięciostopniową manualną skrzynię biegów, dającą możliwość osiągnięcia setki w niecałe 12 sekund. Wynik może nie oszałamia, ale przyśpieszenie było całkiem zadowalające. Łagodne, ale dynamiczne wyprzedzanie i komfortowa jazda nawet po dziurawej nawierzchni, jak na miejski samochód z segmentu B, były satysfakcjonujące. Ponadto wygodne fotele, system ISOFIX, który jest obecnie najlepszym sposobem mocowania fotelika dla dziecka, a także dwupoziomowy bagażnik, dający powiększyć się do 391 litrów pojemności, umożliwia spakowanie się nawet na wyjazd rodzinny. 

 

Testowana przez nas wersja Renault Clio Intens, która znakomicie sprawdziła się zarówno podczas jazdy po zatłoczonym centrum miasta, jak i w czasie weekendowej wycieczki, była dość oszczędna. Komputer pokładowy pokazał średnie zużycie paliwa na poziomie 5,4 l/100 km. 

 

Podsumowując. Ponieważ zbliżają się święta, drodzy Panowie – pamiętajcie czule o nowym Clio, wybierając prezent pod choinkę.

 

Nazaruk service sp. z o.o.

Abramowicka 45 | Lublin

tel. kom.: +48 81 748 68 68

www.nazaruk.pl

 

Zostaw komentarz