fbpx

Fuerteventura, czyli wietrzna przygoda

18 listopada 2016
Komentarze wyłączone
2 019 Wyświetleń

dziecko-na-plazy Wyspy Kanaryjskie to od paru lat coraz modniejszy wakacyjny kierunek podróży. Latem wyspy przeżywają prawdziwe oblężenie. Jednak trzeba pamiętać, że wysokie temperatury panują tam przez cały rok. Pobyt na wyspach może być wyjątkowo atrakcyjny już od października, gdy w Polsce zaczynają się jesienne szarugi, niebo pokrywają ponure chmury, a wkrótce pojawią się pierwsze przymrozki i możemy spodziewać się opadów śniegu. W tym czasie na wyspach jest jeszcze ciepło, by nie powiedzieć – gorąco.

Podobnie aura przedstawia się nieco później. Gdy u nas rozpoczyna się zima, na Wyspach Kanaryjskich średnia temperatura w miesiącach grudzień – marzec wynosi ponad 20 stopni, rzecz jasna – w cieniu. Zdarzają się dni deszczowe, ale są też i takie, kiedy temperatura wynosi prawie 30 stopni C. Jest to więc idealna pogoda na wypoczynek.

Tam, gdzie wieje ciepły wiatr

Jest kilka wyjaśnień nazwy wyspy, np. mocna przygoda, wietrzna przygoda czy mocny wiatr. Najbardziej przemawia do mnie interpretacja z języka francuskiego forta aventure, oznaczająca mocną przygodę, aczkolwiek pozostałe nazwy też są prawdziwe. Z uwagi na silne wiatry wyspa ta stwarza niesamowite warunki dla surferów. Można tu spotkać wielu amatorów wind-surfingu, kite-surfingu czy zwykłego surfingu. Fuerteventura jest drugą co do wielkości, ale za to najdłuższą i najstarszą (22 miliony lat) z Wysp Kanaryjskich, położoną najbliżej Afryki (niecałe 100 km). Powiedzmy sobie szczerze, jest wymarzonym wprost miejscem do wypoczynku, a prawie dwieście piaszczystych plaży zajmuje zdecydowaną większość z liczącej aż 340 km linii brzegowej wyspy.

zyrafyNa miejscu czeka bogata oferta wypoczynku dla każdego. Leniwi mogą spędzić ten czas nad hotelowym, podgrzewanym basenem, korzystając z przysmaków kuchni kanaryjskiej i lokalnych drinków. Spotkamy tu różnorodną ofertę atlantyckich ryb i owoców morza, ponadto soczyste i słodkie owoce, np. banany prosto z drzewa, rozpływające się w ustach kozie sery, malutkie ziemniaczki „papas arugadas” i oczywiście kanaryjskie sosy „mojo rojo” i „mojo verde”. Przysmaki te zadowolą nawet najbardziej wybrednego smakosza. Jeżeli chcemy zrobić coś więcej niż siedzenie przy hotelowym basenie, wówczas mamy kilka innych możliwości. Można wypożyczyć samochód i objechać całą wyspę w jeden lub dwa dni. Niesamowite, często prawie księżycowe krajobrazy, wulkaniczne góry i ciche miasteczka są naprawdę warte odwiedzenia. Ciekawym miejscem jest też owiana tajemnicą, z trzema piętrami w dół, willa Gustava Wintera, niemieckiego architekta nierozerwalnie związanego z najnowszą historią wyspy. Pod koniec II wojny światowej podobno bywali w niej kapitanowie niemieckich łodzi podwodnych, uzupełniający zapasy przed długą trasą do Argentyny.Zamiast samochodem na wycieczkę można wybrać się rowerem. Zajmie to nam nieco więcej czasu, ale spowoduje też utratę paru dodatkowych kalorii.

 

 

Jak w raju

oasis15Niezwykle atrakcyjnym okaże się również wypad całą rodziną do „Oasis Parku”. Dowiezie nas tam bezpłatny autobus. Na miejscu zobaczymy pokazy tresury różnych zwierząt, np. lwów morskich, papug, ptaków drapieżnych czy krokodyli. W tym nietypowym zoo można karmić zwierzęta, np. żyrafy, słonie, szympansy i lemury. Zresztą te ostatnie chodzą swobodnie i dają się pogłaskać. Jest to wizyta na cały dzień i dostarcza wrażeń zarówno dla dużych, jak i małych. W parku rośnie też kilka tysięcy gatunków roślin pochodzących z całego świata. Duże wrażenie robi Ogród Kaktusów, gdzie zgromadzono największą w Europie kolekcję tych sukulentów, jest ich tam prawie trzy tysiące. Atrakcją może być fotka z tymi ogromnymi kaktusami, które tworzą krajobraz rodem jak z Dzikiego Zachodu.

Fuerteventura to najcieplejsza ze wszystkich Wysp Kanaryjskich. Liczba godzin słońca w roku przekracza 3000, to jedyne takie miejsce w Europie. Idealne dla miłośników opalania. Jednym z ciekawszych miejsc jest półwysep Jandia, gdzie znajduje się bezapelacyjnie najpiękniejsza, ciągnąca się około 20 km plaża. Jandia Playa jest w całości pokryta złotym piaskiem nawianym bezpośrednio z Sahary. Wzdłuż części plaży wiedzie nadmorska promenada. Ulubieńcami turystów są tu endemiczne wiewiórki ziemne masowo dokarmiane orzeszkami przez dzieci. Z kolei na północy znajdują się przepiękne wydmy Corralejo. Jest to rezerwat przyrody, który można zwiedzić na wynajętym wielbłądzie. Do zwiedzenia są jeszcze równie piękne plaże w Cotillo, Sotavento Beach (szczególnie polecane surferom) oraz plaże w Costa Calma i wiele innych mniej lub bardziej kameralnych plaż. Wracając do Polski, można zakupić typowe lokalne pamiątki: różnego rodzaju miejscowe alkohole, włącznie z winem z białych winogron, lokalny rum z miodem palmowym, dżem z kaktusów, kozie sery i uwaga, można tu dostać niesamowitą ilość wyrobów z aloesu: kremy, mydełka, kosmetyki do pielęgnacji ciała, a z uwagi na strefę bezcłową także tanie perfumy i inne produkty.

Tekst i foto Andzrej Ranicki

Komenatrze zostały zablokowane